Projekt Monster

„Tak się zastanawiam,

wiecie z ludziny wielością,

co jest teraz monster

a co, zwyczajnością?

No serio tak pomyślcie,

w świecie onej poprawności,

dziwnie nic już nie ma nas straszyć,

jakoś akceptujesz inności.

A ja tego nie rozumiem,

że nie mogę rozpoznać zła,

że każe się mi je kochać,

a nie rzucać jajami mu w twarz.

Bo wiecie jeszcze uczulony,

albo gorsze wegetarian,

pozwie mnie zły szalony

i się mi oberwie…

Dlatego ogłaszam Monster Projekt!

Sprawa to wielka i ważna,

by stworzyć potwora fajnego,

który normalnie przestrasza.

Nie jak podatki czy praca,

nie jak zdrowie i umęczenie,

wszelakie wiecie codzienności,

świata dziwne zboczenia…

Niech się narodzi Monster,

coś czego się można bać

i co dziouchę dostanie,

by baśniowo szczęśliwym się stać!!!”

Hihihi.

A co.

Ja tam lubię jakieś uporządkowanie świata.

Day 1777 of teaching how to be a bear… Sometimes happiness is just having a pair of clean panties!!!

Day 1777 uczenia jak misiem być… Szczęśliwość to czasem po prostu czyste gacie!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.