Rdza

„Rdza to dziwna sprawa.

Taka nieoczywista.

Łapie wiecie tych,

którym oczywista.

Łapie metalowych,

tych wszelako lśniących,

jakby chciała im dopiec,

że oni dumnie milczący.

Łapie, gdy oni tylko,

wiecie się podmoką,

no i z czasem nie obschną,

zapomną się, nie obrócą…

Łapie ich i się trzyma.

Z czasem jest nawet gryząca.

Ogólnie, zwykły proces,

starzenie tego, co lśniące.

A jednak w tych przebarwieniach,

onej krwawej konstrukcji

no jest i jakieś piękno.

Jakaś pieśń destrukcji.

Jakaś i definicja.

Wiecie wszelkie przemijanie.

Ale za smutno o tym myśleć,

więc spadam na śniadanie.”

Brrr…

No to pa. O czwartej rano.

Co za czasy!!! LOL

Day 1795 of teaching how to be a bear… Make yourself happy, however crazy it may sound!!!

Day 1795 uczenia jak misiem być… Rób sobie dobrze, jakkolwiek to brzmi!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.