Kopenhawka

„Taka sobie,

kopenhawka…

jak przyjeżdża do nas,

to wrzaskliwa, dziarska.

Każdy z nich serio

lepszy od innego.

Zadziera nosa,

ale smrodek z pola na każdego.

Każdy ma metki,

ma każdy bila…

wielce drogiego,

co paliwo zeżera.

Każdy marudny,

każdy jakiś dziwny.

Ciągle chcą rozrywek,

jakby drzewa im nie wystarczyły.

Wiecie, bo w każdym państwie

taka jest warszawka…

coś nieokreślone,

coś z wielkiego miastka.

Coś, co serio całkiem

nie chce nic innego,

a jednak wyjeżdża

z miasta ukochanego?”

No właśnie…

Jak chcesz miasta, nie wybywasz na wieś, więc…

… czemu to robią?

Day 1797 of teaching how to be a bear… Someone smiling may not be in a smiley mood!!!

Day 1797 uczenia jak misiem być… To, że ktoś się uśmiecha, nie znaczy, że tak się czuje!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.