Na skale

„Na skale wysokiej

mucha sobie stoi.

Ogólnie myśli

że najwyższa w swej woli.

Że serio już bardzo

dalej nie można.

Oto jest i ona

i na dół spogląda.

Wot niczym królowa

wszelka pani świat.

Ot nie zauważyła

cienia niewielkiego ptaka.

Nie zauważyła

i końca swego żywota.

I połknięta została

jej wysoka istota.

Czy była w niej myśl ostatnia?

Czy jakaś chwila

by przemyśleć życie,

no czy była czym była?

Pierun wie

ptaszek beknął.

Kupkę wypuścił…

odleciał daleko.

A morał z tego taki

byś nigdy nie sądził

że jak ci się zdaje, najwyżej siedzisz

to ktoś wyżej tam też nie zabłądził!!!”

No ba.

Ptaszki srają.

Susza dookoła… proza życia. Czas na poezję!!!

Day 1801 of teaching how to be a bear… Why people can not get one of them who is okay with him being alone?!!

Day 1801 uczenia jak misiem być… Dlaczego ludziom tak nie pasuje ktoś, komu pasuje samotność?!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.