Ystad

„Słonko zachodzi

na Szwecji dole.

Wszystko się błyszczy

połyskuje…

Ogólnie mówiąc

wszelaka świetlistość.

Odbija się mocno

w oknach i ulicach.

Mocno się odbija

w lakierowanym drewnie.

No i jeszcze wiecie

w oczach Misia pewnie.

Tuptam sobie po mieści

bo do promu chwila.

I nagle widzę kaczuszki

i drzewa, takie przemiłe.

I ciszę i spokojność

i ludzi ino dwójka.

Serio miasto prześliczne

nawet z takim Ptaszydłem,

które wciąż zdjęcia robi

i ciągle się zatrzymuje.

I wiecie co, się przyznam

omal się nie spóźniliśmy,

bo tak między drzewami

to prawie przysnęliśmy.

Ale do domu był czas

choć prom głośno nie wzywał.

To pa, lubię Ystad

zawsze tu jakoś miło…”

Serio…

I Simirishamishamjakośtak też lubię.

Śliczne są.

Day 1805 of teaching how to be a bear… Even if parallel universes exist, it is very possible that idiots are idiots in all of them. Not that it bothers them!!!

Day 1805 uczenia jak misiem być… Nawet jeśli istnieją światy równoległe, możliwe że idioci we wszystkich są idiotami. Nie żeby im to przeszkadzało!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.