Łódeczka

„Na łódeczce w mieście, mieszka

mały ptaszek.

Chyba to jest rudzik

a może tylko zdobiony nim daszek?

Nie wiem, pewnym nie jestem

przecież ptaki nie żyją tak.

No wiecie, po morzach sejlując

i widząc na wszystkim mokry ślad.

Kilwater, czy inne cuda

fala jedna i fala druga.

Ale jednak, na onej łodzi

przy której ślicznie srebrzy się skrzynka,

jakoś tak, jakoś tak się mi modzi

że żyje sobie tam ptaszyna szybka.

I wiecie, no wiecie, robin to, czy nie on

to jednak fajna taka wizja malutka,

że i ptaszki kapitanami swego świata są.

Że i one, jakoś tak sobie władają

częścią nieba w morzu się odbijając.

Że i one, w czapeczce maciupkiej

nakazują: na prawą burtę, skrzydłem łupiąc.

A tak naprawdę, jest taka łódka

wiecie taka, sobie mieszkalna.

Taka, na której licu wielka

wymalowana postać rudzika, totalna!!!”

No serio.

W Kopenhadze.

Śliczny.

Day 1809 of teaching how to be a bear… If too often people tell you that you need wings to do your errands, poo on them like a pigeon!!!

Day 1809 uczenia jak misiem być… Jak zbyt często ci mówią, że masz szybciej w robocie latać, sraj na nich jak głąb!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.