Potliwości

„Znowu

się

pocą.

Ludzie

drzewa

trawy.

Znowu

przegrzały

się.

Morza

strumienie

stawy.

Znowu

lato

idzie.

Temperatura

skacze

wyżej.

Znowu

czas

dziwny.

Pocący

się

potliwy.

Znowu

lato

świętują.

Jakby

dyspensa

wyszła.

Znowu

lenistwo

śmierdzenie.

Wiecie

czas

mycia niemycia.

Znowu

kropla

uczucie zepsucia.

Lato

czas

się topienia.

Znowu

śmierdzenie

śmierdzenia.”

No serio.

Lato idzie, wiecie.

I jeszcze ta susza…

Day 1810 of teaching how to be a bear… Sometimes everything seems to be so bleurgh!!!

Day 1810 uczenia jak misiem być… Czasem wszystko wydaje się takie bleeee!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.