Konwalie

„Kon Walie z Konwaliowa,

to panny pachnące,

co serio kochają lisy,

ale obrzydliwe im zające.

Trujące wiecie panny,

co za mąż nie chcą iść,

bo chłopy z Konwaliowa,

to sama wiecie dzicz.

Niemyci niepachnący,

dziwnie stroniący od higieny,

miejscami zarośnięci,

a nawet zachwaszczeni.

No więc co robią panny?

No wiecie rosną sobie.

W końcu to są baby,

zawsze znajdą zajęcie swej osobie.

Mam te Kon Walie w ogródku.

Mam je nawet w dwóch miejscach.

I serio poza zapacem,

wciąż zajmują mi więcej miejsca.

Jakoś się rozrastają.

Jakoś opanowują mój świat.

Chyba lęk czuć zaczynam…

chyba naprawdę jakiś strach!!!

Może to jest powód, czemu faceci im zarastają.

Wiecie, chcą się schować.

Ogólnie w sobie lęk mają.”

Hihihi…

A tam, walić konwalie.

Choć nie, fajnie pachnią! LOL

Day 1813 of teaching how to be a bear… The World has its own plans, and is not into informing us about it!!!

Day 1813 uczenia jak misiem być… Świat ma swoje plany, o których nas nie informuje!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.