Poczta

„Bo czekam.

Się przyznaję.

Nie niszczy mi to męskości.

I nic mi nie staje.

Ja czekam.

Wiecie codziennie.

Mam nadzieję nawet.

Ogólnie, bezwzględnie.

Tak jakoś…

Przy drzwiach.

Przy oknie.

Czasem nawet w snach.

Normalnie.

Bo to mój świat.

Niby też internety,

ale poczta to inny smak.

To papier, to słowa,

czyjeś pisanie.

Kawałek serduszka,

kartka,

czasem mały prezent…

Łez wiele na stanie.

Z podróży,

z codzienności.

Czasem nawet z okazji.

Zwyczajna wiecie poczta.

Cudowność mej specyficznej miśjaźni.

Napisz więc do mnie.

No czemu nie.

Że wolisz SMSy…

ale ja nienawidzę ich.”

No sorry.

Nawet nie mam telefonu.

Przeszkadzałby mi…

Day 1816 of teaching how to be a bear… When you start to feel insane, go into the woods, they will branch it out from you!!!

Day 1816 uczenia jak misiem być… Jak ci obija, idź do lasu, las wygałęzi ci to z głowy!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.