Soczek

„Wyciskany.

Wiecie, całkiem zwykły.

Nawet nie słodowany.

Po prostu pocięte liście.

Pomarszczone owoce.

Potłuczone warzywka.

No wiecie soczek.

Zdrowotna pożywka.

A w soczku robaczek.

Wot, małe truchełko.

Troszeńke białka.

Nie zaszkodzi skrzydełko.

Nie zaszkodzi i nóżka.

Nie zadławi kadłubek.

Go nawet nie zauważysz.

Masz soczku po czubek.

A robaczek maleńki.

Ot bardziej może i muszka…

no co się tak patrzysz?

Myślisz, że wymyślam?

A sprawdź sobie swój soczek.

Ale mi nie narzekaj!

Robaczek jest zdrowy.

Chlej go i uciekaj!!!”

Hihihi…

No co, robaczki everywere!!!

Ha ha ha!!!

Day 1821 of teaching how to be a bear… Everyone is a teacher of his own life!!!

Day 1821 uczenia jak misiem być… Każdy jest nauczycielem własnego życia!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.