Wstaję

„A tu sarna.

Wstaję, a tu dzicz niemarna.

Wzrok mi się ostrzy.

Znowu wiem, że dzień.

A tutaj dzicza.

Wronie piskle klnie.

No serio co za miejsce.

No serio co za czas.

Czy ja mam w ogrodzie

jakiś mały las?

Dobra mamy drzewka,

ale śpiącą zwierzynę?

Czy już tak zdziczeliśmy,

że odbija nam w padlinę?

A może po prostu,

wiecie, nadal śpię…

może jednak wrócę do łóżka,

bo chyba wciąż śnię.

Sarna do mnie mruga.

Chyba chce pogadać?

Nie, na pewno śpię.

To chyba dobra rada!”

No serio.

I wrona i jaskółka i sarna…

Dzicz mam.

Day 1832 of teaching how to be a bear… The most scare me those humans who talk to their god and hear answers!!!

Day 1832 uczenia jak misiem być… Najbardziej boję się ludzi, którzy rozmawiają z bogiem i on im odpowiada!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.