Sarna w ogrodzie

„Budzę się

a ona tam.

Oczy otwieram

ona tam.

Przecieram gałki

nadal jest.

Brązowa taka

wokół niej mech.

Czy spała tutaj

całą noc?

Czy dopiero przyszła

czy ma moc?

Czy jej tu miękcej

a może się chowa?

A może zwyczajnie

tutaj czuje się nowa?

No spora taka

całkiem sarniona.

Rankiem ją znalazłem

nie była wkurzona.

Jeszcze podrzemała

gdy jadłem śniadanie.

A potem powoli

wróciła w swój świat

w perfekt stanie.

Bo tutaj mieszkam

gdzie sarny i wrony.

Gdzie jelenie i zające

jeden nawet szalony.

I mewy i małe ptaszki

i wróble świtem wkurzające…

W naturze żyję

gdzie uczucia gorące!”

No serio tam była.

Cudna.

Z wielkimi okami!

Day 1836 of teaching how to be a bear… Even a penguin is looking sometimes so undressed!!!

Day 1836 uczenia jak misiem być… Nawet i pingwin czasem wygląda na nieubranego!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.