Mała wrona

„Nagle się pojawiła

zakrzyczała

zapłaczyła.

Nagle nie wiadomo skąd

przyfrunęła

z wiatrem się przytuliła.

Nagle… ale nie zaskakująco

bo to czas młodych

latania czas po słońcem.

A ona chyba

wiecie niezbyt wprawna

mamę zgubiła

i nagle nieporadna.

To się zaopiekowałem.

Bo przecież mam serce.

A nawet jakbym nie miał

i tak bym pokarmił ono nieszczęście.

Wody dał wiecie

i jeszcze ziarenko.

A potem patrzył tylko

czy bezpieczna, czy jej nie ciężko.

Aż w końcu jej matka

wkurzona przybyła

i razem odleciały.

I nagle wszystko ucichło.

I nagle dziwnie jest…

ale zaraz jaskółki przyszły

więc nudno nie było

nigdy nie jest.”

No serio no.

Taka dzicz wam powiem.

Sarny, wrony, jaskółki, wróbelki, jaszczurki… ludzie! LOL

Day 1837 of teaching how to be a bear… Remember, when it comes to social media, you can always TURN THEM OFF!!!

Day 1837 uczenia jak misiem być… Pamiętaj, że zawsze możesz wyłączyć te wszelkie fejsbuki!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.