Midsommer

„Był sobie Midsommer,

co nie chciał ogień.

Strasznie się więc uradował,

że suszę spowodował.

Nie cieszyło to ludzi,

ale go nie obchodził

on ludzki stupor,

gdy on nie chciał płomiennych pór.

Ale potem pomyślał,

że teraz nic nie urośnie,

lecz za późno już było,

wszystko jakoś zdycha i w pył się roznosi.

Był sobie Midsommer,

co sprawy nie przemyślał.

Zamiast powiedzieć co jak,

po prostu sam suszą zaistniał.

I teraz suszę mamy

i wciąż trzeba podlewać,

ale wiecie pól…

się nie da.

I zdychają roślinki.

I zboża już słomkowate.

Dziwne, straszne to wszystko

gdy z nieba nie kapie!!!”

No serio.

Strasznie jest.

Wszędzie.

Day 1840 of teaching how to be a bear… Sometimes life is so bad, that even sleeping is not working for you!!!

Day 1840 uczenia jak misiem być… Czasem jest tak źle, że nawet spać się nie da!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.