Miś w nieznanym

„Czasem się pojawia.

Nie wiem skąd.

Czasem jakoś wypełza.

A może zawsze jest obok.

Czasem się ujawnia.

A może jednak nie.

Może jest mnie częścią,

a może nie?

No wiecie ono nieznane.

Często straszna sprawa.

Ono całkiem nieznajome,

nie zawsze zabawa.

Wiecie, takie po raz pierwszy.

Jak dziwny smak lodów,

po których sobie obiecujesz,

że nigdy już nie,

zostajesz przy znanych smakach obu.

Albo to egzotyczne.

Całkiem przerażające.

Takie z robalami,

misiów nie kumkające.

Nie, nie zawsze nieznane

znacza przygodę.

Często to ból i cierpienie

a nie kartek wysyłanie

i zdjęcia na instagramie.”

No serio.

Naprawdę.

Nieznane zbyt często gryzie w pupę!!! Niekoniecznie metaforycznie!!!

Day 1845 of teaching how to be a bear… The woods are divine, but sometimes they literally eat you!!!

Day 1845 uczenia jak misiem być… Las jest boski, choć czasem cię pożera dosłownie!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.