Biały wiersz

„Ten wiersz chciał być biały

ale zdarzył mu się wypadek mały

i opadły go wielkie rymy,

co nie kupiły w sklepie cytryny.

Co chciały sobie zrobić mojito,

ale w ten sposób za nic im to,

więc i wszelako na biel nie są nakręcone

raczej są wiecie, ze wściekłości zielone.

Ale no biały wiersz chciał być,

więc może sobie lodu zeżryć,

albo inaczej, pociągnać się olejną,

ale czy serio biel będzie jego?

Tak naprawdę wiecie, czy biel nie poszerza,

no wiecie pogrubia, ogólnie nie umila?

Może czerń lepsza, dobrze wyszczupla

i jeszcze paski, polecam też pionowe płótna!!!

Bo serio rzadko ma się to, co się chce,

to też do wierszów odnosi niestety się!!!”

Hihihi…

No co.

Takie to problemy poetów, że słowa przejmują władzę!!!

Day 1847 of teaching how to be a bear… When on a beach, know one thing, the sea talks no stupid, so listen to it!!!

Day 1847 uczenia jak misiem być… Gdy jesteś na plaży wiedz jedno, morze głupot nie gada, więc słuchaj go!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.