Dalekie łażenie

„Najbardziej to lubię

dalekie łażenie.

Jak wiecie człowieki idą

i popadają w takie skupienie.

Gdy już nie gadają

może i trochę sapią.

Gdy po prostu wszystko

milczy i tylko natura drapie.

Najbardziej to lubię

dalekie łażenie.

Takie po skałach

takie w milczeniu.

Takie, że jakoś

świat nagle wchodzi w człowieka.

I już tak wiele jest nie ważne

przez palce ja powinno, przecieka.

Najbardziej to lubię

dalekie łażenie.

Choć połowę przesypiam

utulany trzęsieniem.

Umoszczony w plecaku

no rzadko wyzieram.

W końcu na świeżym powietrzu

to najlepiej się drzema…”

Hihihi.

No serio.

Uwielbiam!!!

Day 1848 of teaching how to be a bear… Fashion is strange, so often itches and is painful!!!

Day 1848 uczenia jak misiem być… Moda to dziwna rzecz, często swędzi i boli!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.