Plaża z kamulcami

„Na plaży z kamulcami

to są same skarby.

Są kamienie jasne

i ciemne, co mają szczerby.

Są takie w świńskich kształtach

i takie gładkie, łagodne.

Są wielkie i małe

i takie, no niewygodne.

Ogólnie na takiej plaży

to trudno się siedzi.

Tu coś cię uwiera

tam znowu śmierdzi.

No nikt tak serio

nie wie co pod kamulcami.

Być tam może wszystko

zakryte przed nami.

Ale taka plaża

to ekstaza wyobraźni.

Bo czy tamte głazy

nie wyglądają jak facet nagi?

Oj, to jednak facet

oj uciekaj Ptaszydło.

Chyba mu się nie spodobało

jak żeś na niego nadepło!!!”

Hihihi…

No wiecie.

Można się pomylić! Ha ha ha!!!

Day 1849 of teaching how to be a bear… Sometimes it is good to listen deep to yourself, although it may be only dumb blah blah blah!!!

Day 1849 uczenia jak misiem być… Czasem dobrze jest wsłuchać się w siebie, choć tylko bablasz pierdoły!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.