Głowa w trawie

„Leży se łeb w trawie.

Serio, ja nie zmyślam.

Właśnie go znaleźliśmy.

Serio, dziwna twarz to.

Leży sobie, nie gada.

Porostami pokryty.

Nochal ma gigantyczny.

Może z Wielkanocnej przybyty?

A może komuś odpadł?

Może ktoś poszukuje?

Bo wygląda na mądry.

Mózgu też dużo chyba trenuje.

Wpatrzony tak w niebiosa.

W ono niebo błękitne.

Leży sobie łeb w trawie.

Trawie mocno nikłej.

Leży i się smaży.

No jak wiecie wszyscy my.

I tak jakoś mi smutno,

że nie leży bliżej mnie.

Może byśmy pogadali?

O tym i o tamtym…

ale mieszka daleko.

Cóż, pobite gary!!!”

No serio.

Cały łeb, ale bez korpusika.

Hmmm… Ptaszydło ma teorię, ale ja tylko pogaduchy. LOL

Day 1850 of teaching how to be a bear… Sometimes a long, hard walk is the only way to run away from the internet!!!

Day 1850 uczenia jak misiem być… Czasem długi spacer to jedyne wyjście, by uciec od internetów!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.