W porcie fale

„A w porcie są fale.

Fale duże i małe.

Niektóre grzywki mają,

inne znowu na glace się golą.

Jedna z chęcią zjadłyby misia.

Inne znowu mocno niegłodne dzisiaj.

Fale wiecie

o różnej wielkości.

Fale takie i fale, co w nich coś

rośnie i gości.

I oto znowu

są wiecie fale.

Chociaż nie wieje dziś.

Wcale a wcale!!!

… więc skąd te fale?

Wielkie i małe?

Czy krakeny pierdzą?

Morza mają wzdęcia?

Skąd no te fale?

Ze statkowego zacięcia?

A może po prostu

tak to już jest…

że istnieją sobie fale,

a czasem sobie nie!!!”

No właśnie.

To jak to jest?

I co z tymi cząsteczkami?

Day 1853 of teaching how to be a bear… The past is only a bunch of things we had forgotten about!!!

Day 1853 uczenia jak misiem być… Przeszłość, to tylko masa rzeczy, o których zapomnieliśmy!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.