Kanapka

„Czasem zwyczajnie

największa to frajda

taka kanapka

wiecie, normalna.

Dwie pajdki chleba

masełko czy sosik

do tego mięsko

i może sera cosik?

A może taka

całkiem fikuśna

z dodatkiem majonezu

ogórem i kotleta buźką?

Albo wiecie

taka kanapka

co tylko buła

a w niej wielka golonka?

No przecież wiecie

to prosta sprawa

a taka wygodna

i taka ciekawa!

Zawijasz w papier

albo serwetkę

i bierzesz ją ze sobą

na każdą wycieczkę.

Bierzesz do pracy.

Bierzesz na imprezkę.

Lub robisz zwyczajnie

by nakarmić rodzinkę.

Zwyczajna sprawa

taka kanapka.

A przecież jest w niej

i magia i zabawka!!!”

No serio.

… to taka idealność…

A może tak model dwie pajdki grubej szynki i między nimi sos? LOL

Day 1854 of teaching how to be a bear… Because dreams sometimes are so much more than so called reality!!!

Day 1854 uczenia jak misiem być… Bo sny czasem to więcej niż tak zwana rzeczywistość!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.