Kwitnące morze

„I znowu…

zakwitło.

Chociaż nic u nas

nie kwitło.

Choć nie miało

kolców.

Choć…

nie kosztowało sto dolców.

Zakwitło mi

morze.

Kąpać się ludź

nie może.

Bo od tego zgon

nawet.

Zaliczył go i ludź

i piesanek.

Ale to przejdzie

te algi.

Ale to przejdzie

czas nagli.

Ale to przejdzie

no chyba…

tosz moje ludzie

bez morza jak ryba!!!

A tutaj zakwity

z daleka przybyły

i morze

struły

zrąbiły…”

Ech!

A woda gorąca jak na jakichś Hawajach.

Serio!

Day 1876 of teaching how to be a bear… Some people’s heaven can be others hell, some people’s meal can be others crumbs!!!

Day 1876 uczenia jak misiem być… Jednych raj to innych piekło, jednych posiłek to innych okruszek!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.