Skałki

„Pomarańczowe,

różowe,

białawe miejscami,

szarawe.

Porośnięte mchami

porostami,

albo wiecie,

szalone i gołe.

Takie lubię.

Takie kocham.

Takie wolę!!!

Skały mniejsze

i większe skały.

Widok z nich jest

tak doskonały.

Ułożyć się na nich mogę.

Odpocząć.

Logicznie mogę

usiąść i wypocząć.

Popatrzeć w dale.

Całkiem niezdobyte.

Pomarzyć morsko,

pogapić się na kupy

kozie

owcze

końskie

bycze…

No właśnie buba

taka z kupami.

Że im się tak dobrze

sra pod i nad skałami!

Onym zwierzaczkom,

co u nas luzem

wiecie latają…

całkiem nie z trudem.

Trza więc uważać,

lecz z drugiej strony…

to ino kupa,

nie byt jakiś szalony!!!”

No właśnie.

Kupa i tyle.

Nie zaraza, pomór i apokalipsy!!!

Day 1878 of teaching how to be a bear… When you are hot,  just sweat and do not apologize for it!!!

Day 1878 uczenia jak misiem być… Jak ci gorąco to poć się i nie przepraszaj za to!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.