Wiatery wróciły?

„Oj są

oj są!!!

Ha ha ha!

Radocha!!!

Oj są

tu są.

Wróciły!

Świętocha!!!

Oj są

oj są!!!

Po prostu

cudownie.

Wróciły wiatery

i już mi jakoś zbożniej.

I już mi lżej trochę.

I już mi lepiej.

Jakoś znajomiej mi.

Tak jakoś lekcej.

Wróciły wiatery

po czasie bezwietrznym…

i teraz nagle

dobrze mi się ogon wietrzy.

I ogon i uszy.

I wiecie i łapy.

Bo wciąż to lato

i ciepło mi

nawet bez szmatek.

Ale z wiaterem

przynajmniej żem świeższy…

przynajmniej jakoś

no wiecie, chłodniejszy.

Hej hej wiatery!

Fajnie, żeście wróciły.

Welcomen ogólnie

nie odchodźcie już

bośmy tak tęsknili.”

No naprawdę!

I czasem ten chłodek tak muska w miejscach różnych.

Mrrr…

Day 1890 of teaching how to be a bear… Age makes you finally have enough courage, to fuck this all!!!

Day 1890 uczenia jak misiem być… To wiek sprawia, że w końcu masz odwagę pieprzyć to wszystko!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.