Koszykowy Pan

„Na przystanku zwyczajnym

w dzień całkiem niemrawy,

wiecie wczesnym wieczorem

Koszykowy Pan stał ze swym rowerem.

Koszykowy Pan wiecie,

taki z głową w swym koszyczku,

bo choć wciąż na szyi była ona

to jedna, w koszyku schowana.

Oparty o rower,

a nawet mocno na nim zapięty,

z głową w tym koszyku stał

Pan ten, dziwnie niespięty.

Czy czekał na autobus,

czy inną podwózkę,

wiecie, no nie wiem

za bardzo zwiódł mnie koszykowym ustem.

Za bardzo zszokował mnie

oną, koszykową facjatą

i mocno podenerwował

swą, wiecie, plecioną twarzą.

Wciąż nie wiem czy coś na niej miał,

a może jednak nie…

może to był jeździec bezgłowy,

kurcze, kto to wie?”

Kto wie?

Ale był tam…

Widziałem go!!!

Day 1932 of teaching how to be a bear… Happiness has nothing to do with fashion and trends. It always is not looking good when it is not yours!!!

Day 1932 uczenia jak misiem być… Szczęście nie ma nic wspólnego z modą. Ono nigdy nie jest trendy gdy nie twoje!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.