W skarpecie

„W skarpecie mieszka dziura

i wielki czynsz płaci,

bo choć czasem w niej stopa,

to daleko jej do gaci.

Dotyka sobą ziemi,

dotyka i podłogi,

ogólnie całkiem mówiąc,

dziurze się powodzi.

Miała mieć operację,

wiecie taką plastyczną,

tutaj by podciągnąć,

tu potraktować nicią…

Ale się nie zgodziła,

no woli naturalność

i ten przewiew miły,

co wzmacnia witalność.

Ot zwykła skarpeta,

ot i zwykła dziura,

ale elokwentna taka,

co w książki daje nura.

Może ją spotaliście,

kiedyś na swej drodze…

bo jeśli nie, to spoko,

może kiedyś

to ona was spotka!?”

Hiihihi…

A jak wasze skarpety?

Bo ja uwielbiam skarpety!!!

Day 1940 of teaching how to be a bear… Nobody knows what is life about, so calm down and make mistakes!!!

Day 1940 uczenia jak misiem być… Nikt nie wie o co w tym życiu chodzi, więc spokojnie wal te swoje błędy!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.