Sroka i zając

„Pod moimi drzwiami,

na mym tarasie

sroka i zając

mają ku się.

Nie wiem tak serio,

co kombinują,

lecz wciąż tu są

i wciąż pytlują.

Ona skrzydełkiem

czasem zamacha,

on na nią fuknie

ogonkiem trąca.

Czy znają się wiecie

od dawien i dawna,

czy może młoda

z nich para niedawna?

A może serio,

to szpiegowska siatka

i coś kombinują?

Wot i zagadka!!!

Ona odleciała,

gdy mnie zobaczyła

on, na mnie się popatrzył

powoli odkicał.

Się nie spieszyli,

w końcu często tu bywają,

wiecie już na Misia

uwagi nie zwracają.

Możem i dla nich meblem,

możem nieożywionym…

lecz ze słuchem i mnie dobrze,

dowiem się co to za androny!”

No właśnie.

Nie wiem…

Ech…

Day 1942 of teaching how to be a bear… Sometimes it is so good, when you do not have to wake up!!!

Day 1942 uczenia jak misiem być… Tak dobrze choć czasem się nie musieć budzić!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.