Zielono

„Wciąż jest

choć jesień

choć słońce

choć kalendarz drze się.

Liście są

zielone

wciąż na gałęziach

niestrzęsione.

Wysoko i nisko

wciąż letnie

takie zaprzeszłe

miejscami spalone takie.

Zielono wciąż

no przecież nie rozumiem

chcę kolorków innych

chcę… poszumień.

Wiecie jesienności

chcę jabłek i śliwek

może wolę w świniaku

ale jednak, zdałby się nawet grzybek.

Gdzie są pytam

one kolory

no gdzie są one

no kurcze, głowa mnie boli!

Ja chcę regularności

i normalnej pór zmiany

i onych zapachów jesiennych

i jeszcze chcę z kasztanami zabawy!!!”

Chcę…

No chcę.

I drzew więcej chcę.

Day 1947 of teaching how to be a bear… Wait, stop! Look, a dandelion!!!

Day 1947 uczenia jak misiem być… Stój, czekaj! Patrz, mleczyk!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.