Ławeczka

„Drewniana.

Nieprosta.

Niziutka.

Niedorosła.

Stoi w lesie,

przy bramie,

tuż za wzgórzem,

w nicości uznaniu.

Stoi sobie,

nie do siedzenia

i jakoś tak marzy,

o innych marzeniach.

O książkach.

O listach.

O piosenkach.

O snach.

O wszystkim tym niewielkim,

co na niej robić można,

o różnych sprawach marzy

i myśli, że nie chce być wielka.

Że wcale to jej nie kręci,

a wszyscy ją namawiają,

by w końcu urosła jakoś

i by, innym się przydała.

A jej dobrze tak z samą sobą

i jakoś, do innych jej nie ciągnie,

więc czemu tak innym wadzi,

że ona mała i krępa?”

Ale cudna.

Śliczniutka…

Nadbrzeżna.

Day 1957 of teaching how to be a bear… If you can’t push it, pull it!!!

Day 1957 uczenia jak misiem być… Jak nie da się popchnąć, to pociągnij!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.