Spacer jesienny

„Liść za liściem.

Na ziemi, po nich iście.

Z gałęzi ich spadanie.

Szeptanie.

Szuranie.

Po prostu liść za liściem.

Spadają obficie.

Kolory swoje mają.

Zielenią się już

nie zasłaniają.

Jesienne chodzenie.

Muzyka.

Szumienie.

W końcu być możesz

twórcą, co muzę tworzy.

Bo spacer jesienny,

to granie na liściach.

To wietrzne poszumy,

chyba, że dostaniesz z liścia.

Chyba, że wiesz no…

fasolkę jadłeś

i ci się wysmyknęło,

wtedy, to ty naszumiałeś!!!”

Prosimy o nie dobączanie!

I tak mamy wiatry na Wyspie.

Ogromne!!!

Day 1961 of teaching how to be a bear… You can do nothing… nothing can also nothing you at all!!!

Day 1961 uczenia jak misiem być… Wolno ci nic… nic też wolno ciebie nijak i w ogóle!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.