Mroczno

„Ciemnawo

szarawo

ciężko

robi się wcześnie.

Przygniata

coś światło

źle…

niekoniecznie.

Miło

jakoś mi

wiecie się

robi.

Podoba

mi się to

ciemność

mi nie szkodzi.

Dłużej podrzemię

zwolnię, pomyślę

zupę zrobię

może i pomyślnie?

Jesień

listopad

czas liści

fruwania.

Uwielbiam go

za mrocznosć

bo w mroczności

inność zaklęta dotknięcia się nie wzbrania.

Zmarszczek nie widać

świeczka

wszystko zmiękcza

i pachnie ślicznie.

Uwielbiam

listopadowe mrocznięcia!!!”

I wcześniej można iść spać…

I nie dbać o ciuchy.

I w ogóle…

Day 1974 of teaching how to be a bear… Stop yourself, maybe someone cool tries to catch you!!!

Day 1974 uczenia jak misiem być… Zatrzymaj się, może ktoś fajny cię goni!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.