Święta?

„No wiecie,

tak serio,

okazji nie potrzebuję.

Naprawdę,

gdy się mi chce,

to sobie świętuję.

Coś zjem,

coś poleżę,

robię, to co lubię.

Czy uznaję tradycje?

Chyba ich nie lubię?

Kocham stare rzeczy,

takie antyczne,

i tak też świętuję,

pogańsko, choć rachitycznie.

Ale naprawdę,

serio tak myślę,

ja nie świętuję.

Żyję tak z pomysłem.

Żyję kompletnie mocno.

Całkiem świątecznie

chyba, gdy chcę

robię wszystko.

Dla mnie święta są inne.

Dla mnie to może być jutro.

Serio…

nie dbam o daty.

Jak czuję,

to otwieram okno.

Wyciągam zabawki,

odziewam choinki.”

I już.

Świętuję jak chcę…

Bez spiny.

Day 1991 of teaching how to be a bear… It is not about in which way your spoon should stir the tea, but to not break the mug!!

Day 1991 uczenia jak misiem być… Nie chodzi o to, w którą stronę mieszać, ale by nie stłuc kubka!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.