Ja nieświąteczny

„Żarcia nie będzie.

Poza zwyczajowym.

Żadnym pierników,

sprzątalnego urwania głowy.

Sprząta się co dwa tygodnie,

ogólnie jest czysto.

A jedzenie? No wiecie

jak się jest głodnym

zje się wszystko.

Może to i bieda,

może gdybym był burżujem

pierogi bym miał

i bigos, golonkę

kutię…

A tak nic nie mam.

Nawet wiecie stołu.

Ni krzeseł ni zastawy…

choinkę uciekającą znojom.

Mam światełka,

ale no całoroczne.

Mam i prezenty, ale

szykowałem je od roku mocno.

Czy czekam na 24go?

Nie, mam to gdzieś.

Otwieram jak mi się chce.

Msza nie wystraszy mnie.

Ja świętuję zimę.

Ogólnie to mój czas…

a te mitologie,

stworzę sobie własny jazz.

Stworzę sobie legendy.

I spiszę opowieści.

Apokryf czy nie…

to mnie nie pieści.

Trolle nakarmione,

skrzaty siedzą w domu,

to jest najważniejsze,

by wygodnie było każdemu.”

I już…

 A jak będę chciał to uszka nawet w wakacje zjem. Czy makowca.

Bo tak… na dobre nie powinno się czekać.

Umrzeć z czekania można…

Day 2015 of teaching how to be a bear… Stay silent more often so people could hear you better!!!

Day 2015 uczenia jak misiem być… Milcz częściej, wtedy ludzie lepiej cię usłyszą!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.