Plany

„Czasem je mam.

Czasem ich nie mam.

Na żywioł idę.

Wcale nie ściemniam.

Żadnych przygotowań.

Ni ready, steady, go.

Po prostu wiecie

nadzieja i hop.

A czasem znowu.

Bardzo planuję.

Wszystko notuję.

Wszystko zapisuję.

Sprawdzam kilka razy

i bardzo zmęczony,

w końcu do czegoś dochodzę,

ale…

Zmęczony coś.

Jakoś tak wolę,

gdy się rzeczy,

normalnie dzieją jakoś

za sprawą wszechrzeczy.

Tak wiecie intucyjnie.

Tak wiecie, no z przeznaczenia.

Bo może ten Los wie lepiej?

Wiecie,

bez planów męczenia?”

No właśnie.

I już.

I łatwiej…

Day 2016 of teaching how to be a bear… Be merry, don’t be merry, in fact nobody cares!!!

Day 2016 uczenia jak misiem być… Świętuj, nie świętuj, szczerze, nikogo to nie obchodzi!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.