Świtowanie!

„Wstał dziś Miś bardzo raniutko.

Prawą łapkę obudził cichutko.

Z lewą poszło mu leniwiej,

ale plusz budził się żywiej.

Żwawo podniósł się ogonek,

uszka jednak nie w tę stronę.

Cały Miś oparł się łóżkowemu ciepełku,

by spojrzeć w oczy wstającemu słoneczku.

Ale strasznie go raziło,

więc patrzenia długiego nie było.

Przysnął więc Miś na parapecie…

a co dalej, to już wiecie.

ŚNIADANIE!!!”


Bo w kuchni oglądałem Słonko, więc miałem bliżej do jedzenia! Ha! Ma się ten super zmysł żywnościowy.

Misie to są superancko zorganizowane. Wrony już nie, choć potrafią wstać i robić o nieprzyzwoitej porze zdjęcia… cóż.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.