Kaszelek

„Dopadł mnie kaszelek.

Bezczelnie w niedzielę.

Dopadł mnie skurczybyk.

Nie puszcza, silny byk.

Grzmoci mną i wzrusza.

Rozrywa mi brzuszek.

Targa mi gardziołko.

Męczy mnie mocno.

Koszmarnie mną telepie.

Wypluwam coś bleeeeee…

Naprawdę głośny jestem.

I jeszcze nieradosny.

I jeszcze chyba smarkam.

I jeszcze mi źle.

Serio, jest mi kiepsko.

Serio… chorym!!!

No dopadł mnie i trzyma.

Skurczybyk, jawna żmija.

Po prostu pieprzony towarzysz.

A ja samotnością się jarzę.

Ja tam serio nie potrzebuję

wszelkiego towarzystwa.

Wypieprzaj kaszelek.

Ty mnie nie gusta!”

Seryjnie!

No straszne choróbsko.

Bleee…

Day 2062 of teaching how to be a bear… We all are gods, but only some of us got their own followers!!!

Day 2062 uczenia jak misiem być… Jesteśmy wszyscy bogami, ale tylko niektórzy z nas dorobili się wyznawców!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.