Pierdzioch

„Wyrwał się na wolność

cichacz szalony.

Wyrwał się i szaleje

na wszystkie strony.

Wyrwał się i teraz

każdego oskarża.

To ty popuściłeś

tyś mój master, bóg władca.

Ale żaden człowiek

do onej kreacji

się nie przyznaje.

Bo wiecie… taki pierdzioch

to jakoś no zostaje.

Zostaje nawet jak odejdzie.

Gdy wietrzność go rozwieje.

W pamięci i oskarżeniach

wyłaniających się ze spojrzenia.

I tego i tamtego…

Czyś to ty popuścił

już nie mój kolego?

A przecież taki pierdzioch

to norma i zwyczajność.

No czasem się wyrywa

by napaść swą idealnosć.

By nakarmić oną

swoją wyjątkowość…

więc już nie bądźcie tacy.

Wszyscy pierdzą

żadna to wyjątkowość!!!”

No wiecie…

Zdarza się.

Biologicznie.

Day 2063 of teaching how to be a bear… Everyone sometimes needs nobody!!!

Day 2063 uczenia jak misiem być… Każdy z nas czasem potrzebuje nikogo!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.