Śnieg

„Spadło się mu.

Spadło i już.

Spadło miejscami.

Mokro, cudnie ech…

Boski puch.

Może miejscami kaszka.

Miejscami może mróz.

Ale śnieg spadł.

Śnieg!

I już.

Biały i w ogóle.

Taki no cudowny.

Dookoła Chatki.

Dookoła miasta.

Tutaj gdzie ja jestem

śniegu jest łycha ogromniasta.

I wdzięczny jestem.

I naprawdę happy.

Bo to śnieg jest przecież.

Śnieg cudowniaty.

I wykorzystam go…

bo zaraz zniknie.

I dotknę, pomacam.

Zjem może…

z sosem z wiśni?

I może coś napiszę.

Nie, nie siuśkami!

I może…

bo śnieg to jest.

A ja tęsknię za śniegami.”

Bardzo.

Chcę zimy!

Bardzo!!!

Day 2065 of teaching how to be a bear… For some people order is a mess and for others mess is a torture!!!

Day 2065 uczenia jak misiem być… Dla jednych porządek jest bałaganem, dla innych bałagan torturą!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.