Oda do Hot Amigo!

„Był ze mną

niegdyś

przez chwilę

niedługą

był

długi bardzo

z nutą

nienudną

po prostu

zwyczajnie

był, nie prosił

o nic

był ze mną

przyjaciel

co poświęcił się

dla woni

dla woni

i dla smaku

i jeszcze

przyjaźni

był on

już go nie ma

a wciąż

w mej myśli

zmysły me drażni!

O Mój Hot Amigo

wciąż

ciebie pamiętam

wciąż jesteś jakoś

przy mnie

nie tylko

od święta

wciąż

jeszcze

jakoś

wciąż

i już

tak zostanie

bo wiecie

przyjaźnie

są jadalne

i tyle

w tematu tego stanie.”

Oh…

Wciąż łkam.

To pieprzenie, że czas coś robi, to pieprzenie!

Day 2103 of teaching how to be a bear… You can live without love but not without air – love trees!!!

Day 2103 uczenia jak misiem być… Bez miłości da się żyć, bez powietrza nie – kochaj więc drzewa!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.