Pan z kijem

„Stoi w wodzie

nie na jednej nodze.

Stoi sobie

i macza w wodzie.

Stoi, choć fala

między nogami

mu chlusta.

Stoi

choć może upadnie

gdy większa

go zmuska?

Stoi sobie pan

i stoi jeszcze jeden.

I stoją z siatką na plecach

wyglądają jak

alien niejeden!

Stoją i moczą kijki

stoją i czekają.

A potem wielkie ryby

z płycizny wybierają.

I myślę sobie

że ja bym nie mógł.

I myślę że to

nie dla mnie.

Ale rybkę bym zjadł

na obiad czy śniadanie.

Ale tak kija moczyć.

Nie, no nuda straszna.

Nie widzę w tym odpoczynku

ni mocy terapeutycznej

kijaszka.

Ni jogi, medytacji.

Nie, ale jedzenie tak

no więc, moczcie sobie.

Ja już rozgrzewam piec.”

Hihihi.

No co?

Ktoś łowi by jadł ktoś!

Day 2104 of teaching how to be a bear… One fishes to let other eat, one eat to make others fish!!!

Day 2104 uczenia jak misiem być… Ktoś łowi by ktoś inny jadł, ktoś je by inni łowić mogli!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.