Kiszonek

„Oto i jest sobie

Pan Kiszonek.

Soloną Panią

ma za żonę.

Na obiad, kolację

a nawet śniadanie.

Zawsze coś w occie,

zawsze w śmietanie.

Kompletnie nie trawi

on słodyczy.

Czy mu się ją je

czy się mu ją życzy.

Ale doprawdy

jej nie znosi.

Lecz jego żona

wciąż mu ją przynosi.

Wciąż ją przynosi

i sama ją je.

Bo wiecie, ktoś musi

się ja rozumie!

A jednak cudnym

są małżeństwem,

bo jedno wie co lubi

drugie, i nie męczy więcej.

Jedno je to,

a drugie tamto.

I tak jest super.

I tak żyć warto!!!”

Hihihi.

No co, niektórzy tak wolą.

Hihihi!!!

Day 2123 of teaching how to be a bear… Be, so often it is so much!!!

Day 2123 uczenia jak misiem być… Bądź, tak często to tak wiele!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.