Smrodek

„No cuchnie.

No twarz pali.

Śmierdzi?

Nie, maksymalnie

odorem wali.

Powala zmysły.

Niszczy marzenia.

Skin care routine

zmienia.

Truje.

Dobija.

Marszczy serce.

Nie daje oddychać.

Nie pozwala

na więcej.

Smrodek koszmarny.

Podobno ino nawóz.

Ale chemiczność

zmienia mi DNA

w marsjański wóz.

Nie…

walcie się z tym.

W kija i

wątrobę!

Nie mogę.

Nie wytrzymam.

Kurde…

ze smrodu schodzę…”

No mówię wam, taki straszny smród!!!

Bleee…

YYYYYY!!!

Day 2125 of teaching how to be a bear… You are not a perfume for everyone!!!

Day 2125 uczenia jak misiem być… Nie dla każdego jesteś perfumą!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.