Bóstwienie

„Jedni bóstwią torebki.

Inni kolekcje butów.

Tamci ino labela,

wszystko musi mieć nadruk.

Ci czycą perły,

tamci ino w diamenty.

A ci, patrzcie, wariaci

ino złoto i inne platyny.

Tamci skóry wszelakie.

Ci znowu ino jedwabie…

a ja się za głowę łapie,

gdy kamień z dziurką znajdę.

Albo krzemienia krągłego.

Fajnie skrzywione drzewo.

Cudnie ułożone liście,

wiecie, kolorowe oczywiście.

Albo drewienka na plaży.

Albo cudze śmieci…

no serio, nie kłamię,

fajną nakrętkę miały butelki!

Tak pewno, jestem biedny.

Nie stać mnie na vitony.

Ale już nie tłumaczę,

że nawet gdyby,

i tak nosiłbym w nich

kamienne plony!!!

Bo serio… no naprawdę

ja wolę rzeczy wyjątkowe.

A takie ino w naturze.

A w naturze, na zdrowie!!!”

No wiecie…

Dobra, nie stać mnie.

Ale patrząc na te fancy drogie rzeczy… sporadycznie istnieje coś, co jest choćby intrygujące.

Day 2148 of teaching how to be a bear… Don’t wait, sometimes there is nothing to wait for!!!

Day 2148 uczenia jak misiem być… Nie czekaj, często nie ma na co!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.