Jedzenie

„Nie,

wcale nie chodzi

tylko o brzucha napełnianie

Nie,

wcale nie o to nieburczenie

niessanie.

Nie,

wcale nie o to, o co innym chodzi

wcale ale wcale…

Nie nawet

o to, co kolorowe i słodzi.

Nie nawet

o to, co dziwne i wiecie egzotyczne.

Nie nawet

o to, co dziwnie rytmiczne.

Chodzi o smaki.

Chodzi o zapachy.

Chodzi o wzrosty.

Chodzi o pachy…

no co azaliż przecież tylko dobre jedzenie

sprawia, że nie śmierdzisz…

Serio, ono usuwa cuchnienie!!!

Chodzi o myślenie,

by w ogóle było.

I jeszcze się uśmiechanie

po wapieniu zębów przybyło.

I może o zdrowienie.

I może o czasem zwyczajność…

zwyczajność dobrych nocy

i dni ludzioodpornych.

Więcej jest w tym jedzeniu,

ale po co o tym gadać?

Po prostu jedz mądrze to,

czego twoje cielsko

się będzie domagać.”

I już.

Proste.

Ale nie zawsze, niestety.

Day 2173 of teaching how to be a bear… Sometimes the biggest relief is a simple fart!!!

Day 2173 uczenia jak misiem być… Czasem ulgą największą jest puszczenie bąka!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.