Porzeczki

„Porzeczki narzeczki

nakrzaczne marudy.

Te czerwone najgorsze

wredne z natury.

Czarne dziwnie ponure.

Prawdziwi żniwiarze.

Pierun wie co myślą,

gdy tak dyndają niemrawie.

No i one białe

niczym kosmiczne potwory.

Ech, dziwne są dziwne

choć chyba najsłabsze z nich

kwaśniory.

Krzaczki one kwitną

już owocków zaczątki…

ech, widać już prawie lato.

Choć wolałbym wędzonki.

Wolałbym szyneczki.

Wolałbym krakowską.

Taką podsuszaną

polędwicę sopocką

i szyneczkę prawdziwą

i bekon

i smalec z ziołem…

ekhm, no więc porzeczki.

Da się je jeść z rosołem?”

YYyyy…

Ble.

Serio.

Day 2184 of teaching how to be a bear… Not every joke is funny, not every funny is a joke!!!

Day 2184 uczenia jak misiem być… Nie każdy żart jest śmieszny, nie każde śmieszne żartem jest!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.