Berries

„Berries znaczy jagódki,

ale co znaczy naprawdę?

Czy te czarne jak smutki?

Granatowe, wielce poważne?

A może jakieś czerwone.

Tak, wiem, pewno trójaki.

A może wiecznie zielone

co się je pakuje z weki?

Albo jakieś kombinatory.

Przecież owocem i pomidor!

Albo wiecie, no jakieś

o których nie wie nawet

botanik profesor.

A może i niewidzialne

są takie jagódki?

A może…

nie wiem, może to nie ważne.

A może ważne dysputy?

Berries dobre są wielce.

Mawiają ci, co je lubią.

A ja wciąż wolę pęto kiełbasy.

Dla mnie to cud natury!!!

Cud, co nie potrzebuje

wiecie, deliberacji.

I tyle, smaczne jest.

I pasuje do każdej libacji!”

Hihihi…

A są nawet takie do mięsków!

Dziwne, nie?

Day 2185 of teaching how to be a bear… Look under your feet, people loose things

Day 2185 uczenia jak misiem być… Patrz pod nogi, ludzie gubią czasem rzeczy!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.