Na plaży

„Gdy sobie myślisz o takiej plaży,

to pewnie piasek ci się marzy

i jeszcze morze, ten fal śpiew

i niezbyt wielki fal uderz

i może jeszcze te muszelki

z których sobie weźmiesz garść niewielką

i jeszcze kamyczki może

i jeszcze bursztynek

choć u mnie ich nie ma, w większą ilość

i jeszcze głazy

i niebieskości

biel piaszczystości

gruzłowatości…

i ślady na plaży zanikające

i potem jeszcze zachodzące słońce

i może wschodzące, jak się piachu nie boisz

bo on wszędzie właża i boli

i swędzi strasznie, ogólnie

i w ogóle kurcze, tu lekko cuchnie

wodorostów gnicie czasem zachodzi

no wiecie plaża w końcu żywy to złodziej

złodziej wszelkiej czasowości…

nawet jak nie kochasz brązowości

nawet jeśli jak ja ino pływasz

wiesz, jakoś tak

nie wiesz… ech, smaruj się

uważaj

nie płoń pogodnie!!!”

No serio.

Ten czas opalania, co to już białasem być nie można?

Ptaszydło nie lubi się opalania.

Day 2187 of teaching how to be a bear… Not everyone is ready to say what they want and it is okay!!!

Day 2187 uczenia jak misiem być… Nie każdy może powiedzieć od razu czego chce i to jest okay!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.