Potańcówka

„No zaczęło się od bąków

się im chyba zachciało pląsów

potem muszki dołączyły

i mrówy, co się świeżo wyroiły,

potem wiecie, orły sokoły

znaczy te no tam wróbele

głodne takie stwory,

co to wiecie umieją

tańce z różańcem łącznie

nie tylko, gdy dnieje,

a potem wrony i mewy i sroki

kawki ino zerkały

z dachów wysokich,

a potem i pszczółki

choć ich tak niewiele

no i motyle, wiecie, gracji wiele,

i tak w moim ogródku

się zaczęło imprezka

a że ktoś przy okazji zjadł kogoś…

wiecie, wyżerka i przegryzka,

w końcu to natura

taka jej realność…

ale przynajmniej w tańcu.

Wot i to normalność!!!”

No właśnie…

Normalność.

Miła.

Day 2242 of teaching how to be a bear… Sometimes, you just have to smack someone!!!

Day 2242 uczenia jak misiem być… Nosz przecież czasem to trza komuś w mordę dać!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.