Jantary

„Na mojej Wyspie bywają jantary.

A każdy z nich inny

a każdy słoneczniary…

A każdy z nich naprawdę

wszelako prześliczny.

I wielce i wielce

wiecie, kosmiczny.

I całkiem kompletnie

serio ich moc jest.

I tu na plaży

i w bucie czasem jest.

Bo prawda taka,

że mamy jantary,

a każdy, a każdy z nich

bardzo stary.

Ale też każdy jest

bardzo maciupki.

Mikroskopijny wiecie,

maciupciutki.

Ogólnie mówiąc

ino na zoomie.

A wszelaka reszta

piaskiem się zowie.

Drobiny muszelek

wielkie perełki

a nawet diamnety…

ale każdy maciupeńki.”

No sorry, nie ma bursztynów.

Znaczy są i ich nie ma.

Intrygujące, co nie?

Day 2308 of teaching how to be a bear… What if the rain is just a shower, not soaking!!!

Day 2308 uczenia jak misiem być… A co jeśli deszcz to nie moknięcie a mycie!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.