Bejbe Śnież!!!

Ha ha ha… ale dziś jechaliśmy a z prawej śnieg i z lewej śnieg i tunel… no i wcale nie jakiś taki rozmiar małego misia, ale ludziowy rozmiar!!! I tu biało i tam biało, a tam nie, bo właśnie jakiś piesek robił siku – cóż, piesek musi!

No ja się wcale nie dziwię, że niektórzy to przyjeżdżają do nas tacy ździebłko zamrożeni. I choć podobno te tzw. bąbelkowe koperty są dmuchane na ciepło, ale jednak mrozik dociera. I tak Kawałek Nieba wymagał natychmiastowej reanimacji… Ale wiecie co, i tak pluszak pod choinkę to klasyczny i świetny prezent. No dobra, jeszcze książki 🙂

Albo zarębisty kubek? 🙂 z Wrocławiem 🙂

Ja jako BEJBE ŚNIEŻ, dostałem takie z misiami 😉 i jestem Bejbe 😉

A do świąt… chwilka!

A tak w ogóle, to zabieram się za gotowanie. W końcu pluszowy potrafi 🙂

Może zrobić z pomidorków bombki? hmmm…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.